logo kino za rogiem.jpeg

gminnyportalmapowy180x1001.jpeg

opolska karta rodziny i seniora.jpeg

nowy_sys_gos_odpadami.jpeg

LOGO-PLEZJO.jpeg

oleski-koszyk.jpeg

LGD - Górna Prosna 120x76.jpeg

logo_1.jpeg

OOL24.jpeg

Znajdź nas na:
Facebook Gminy Rudniki

kmzp.jpeg

logo_kolor_skrot_duze.jpeg

zaloz firme.jpeg

Nowy-PO KL.jpeg

Nowy-RPO.jpeg

plakat2008-09.jpeg

Aktualności z regionu opolskiego - informacje, komunikaty, wydarzenia, imprezy

Dożynki Gminne i II Spotkanie Pszczelarskie

1logo_unii.jpeg Marszałek Województwa Opolskiego.jpeg 2 leader_ue.png 3 Logo LGD Górna prosna.jpeg 4 PROW_2007-13_logo.jpeg

   Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich Europa Inwestująca w obszary wiejskie Projekt pn. "II Spotkanie Pszczelarskie - Rudniki 2013" współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach osi IV LEADER Program Rozwój Obszarów Wiejskich 2007-2013

W niedzielę 25 sierpnia odbyły się  DOŻYNKI  GMINNE w Dalachowie połączone z II Spotkaniem Pszczelarskim. Uroczystości rozpoczęły się w niedzielny poranek w Szkole Podstawowej w Dalachowie, gdzie miały miejsce wykłady otwarte dla pszczelarzy  prowadzone przez dr hab. Marka Chmielewskiego z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Wśród przybyłych na spotkanie gości byli między innymi senator Aleksander Świeykowski, Stanisław Belka – wicestarosta powiatu oleskiego, Wojciech Wiecha – Komendant Powiatowy Państwowych Straży Pożarnych w Oleśnie, Czesław Kordysa – członek zarządu Polskiego Związku Pszczelarskiego w Częstochowie, Andrzej Pyziak – wójt gminy Rudniki.

           Po konferencji nastąpił przemarsz kolorowego, długiego, przepięknego korowodu do kościoła parafialnego w Dalachowie, by modlitwą podziękować za tegoroczne plony. Mszę dziękczynną odprawił  ksiądz proboszcz Wojciech Wódka oraz ks. Kanonik Sławomir Golasiński – kapelan strażaków diecezji częstochowskiej. Starostowie tegorocznych dożynek: Renata Wolna i Łukasz Klimek złożyli na ołtarzu symboliczny bochen chleba, który przekazali na ręce gospodarzy gminy. Natomiast Polski Związek Pszczelarski przyznał odznaczenia dla pszczelarzy z naszej gminy za działalność na rzecz pszczelarzy i rozwój pszczelarstwa. W uznaniu zasług brązową odznakę PZP otrzymali: Marian Szymczykiewicz,  Marcin Kosowski  oraz  Zdzisław Wójcik.

          Po oficjalnej części uroczystości miały miejsce występy artystyczne. Jako pierwsi wystąpili uczniowie Publicznej Szkoły Podstawowej w Dalachowie przygotowani przez swoich nauczycieli. Następnie pokazem tanecznym zachwycili publiczność Adrianna Korpowska i Jakub Pałyga. Tradycyjnie zaprezentowała się również ze swoją autorską pieśnią dożynkową grupa śpiewacza z Odcinka / tekst piosenki w załączniku/ oraz zespół folklorystyczny „Rudniczanie”.

      Po części artystycznej podsumowano konkurs na najpiękniejszy wieniec dożynkowy. Komisja oceniająca miała „twardy orzech do zgryzienia”. Uwzględniając wszelkie kryteria zgodności z tradycją ludową, technikę, dokładność i precyzję wykonania oraz ogólny wyraz artystyczny, spośród 16 wspaniałych koron dożynkowych wybrano aż 7 równorzędnych I miejsc dla sołectw: Dalachów, Młyny, Jaworek, Odcinek, Faustianka, Łazy i Chwiły oraz 9 równorzędnych miejsc II dla sołectw: Bobrowa, Julianpol, Żytniów, Jaworzno, Rudniki, Jelonki, Cieciułów, Mirowszczyzna i Mostki. Do udziału w Dożynkach Wojewódzkich wytypowano koronę wykonaną przez sołectwo Dalachów. Uhonorowano także nagrodą sołectwo Janinów za wieniec dożynkowy w kształcie kościoła oraz wyróżnieniem  sołectwo Porąbki za kosz z darami i chleb dożynkowy.

      Gospodarze tegorocznych dożynek -Dalachów oraz wsie przyległe : Odcinek i Janinów - spisali się na medal również pod względem scenek sytuacyjnych. Barwne, pomysłowe i zabawne scenki rodzajowe, w które przybrane było prawie 100 posesji dodały uroku całej uroczystości i mamy nadzieję, że z roku na rok kolejne sołectwa organizujące Gminne Święto Plonów będą brały z nich przykład i stanie się ono gminną tradycją.

          W trakcie imprezy odbyły się liczne konkursy i zabawy dla dzieci oraz konkurs wiedzy pszczelarskiej, w którym Karolina Kaczmarek z Rudnik i Michał Sobańtka z Dalachowa zajęli I miejsce. Drugie miejsce równorzędnie zajęło troje dzieci z Bobrowy Dominik Kluska, Kamil Kulej i Dawid Kluska. Wszyscy laureaci zostali nagrodzeni słoiczkami miodu ufundowanymi przez pszczelarzy, którzy prezentowali swoje wyroby na stoiskach promocyjnych. Imprezie towarzyszyły również wystawy sprzętu i produktów pszczelich firm  Ratajczak, UL-MET, Babik, Kokoszka ,  Sądecki Bartnik  oraz gospodarstwa pasieczne Miodoland  z  Woli Węgierskiej   , „Maja” Andrzej Krzak z Rudnik, „Gucio” Wacław Sieja z Żytniowa, oraz Krystian Kotowski z Młynów.

        Organizatorem DOŻYNEK  GMINNYCH 2013 było SOŁECTWO DALACHÓW, a współorganizatorami: sołectwa ODCINEK i  JANINÓW , OSP DALACHÓW, Publiczna Szkoła Podstawowa w Dalachowie, Gmina Rudniki, GOKSiR w Rudnikach  oraz Koło Pszczelarzy w Rudnikach.

            Serdeczne podziękowania dla wszystkich współorganizatorów za pomoc w przygotowaniu i sprawnym przeprowadzeniu przedsięwzięcia  oraz  dla wszystkich,  którzy  udzielili wsparcia finansowego lub rzeczowego.

 

                                                                                   Plony zebrane, wieńce poplecione,

                                                                                   dożynki udane i zakończone :)

 

II  Spotkanie Pszczelarskie   

 

Dożynki  Gminne  2013   

 

Scenki  sytuacyjne   

 

 

Pieśń dożynkowa 

            PIERDOŁY   ZE   SKLEPU   KOŁO   SZKOŁY

                                                               Na melodię: „I jo se tyż musioł…”

                                                               Słowa: Bogusława Kaczmarek

            Ludzie, ludzie posłuchajcie najświeższych nowinek

            Usłyszanych w Dalachowie tuż w przeddzień dożynek

            Nie wiadomo, czy to prawda, czy tylko pierdoły,

            Ale wczoraj tak gadali w sklepie koło szkoły.

 

Choćby Was smażyli, choćby Was krajali, żebyście gdzieś tego nie rozpowiadali!

Ani pary z gęby, bo to tajemnica – huczy o tym dzisiaj cała okolica!

 

            Patrzcie, patrzcie już plakaty obwieszczają światu,

            Że się zjadą tutaj goście z gminy i powiatu.

            Bacznie wszystko obserwujcie, bo nadeszła pora,

            Że Dalachów podejmować będzie senatora.

 

Ponoć na dożynkach pszczoły mają latać! Chlebem będą dzielić Łukasz i Renata.

Starostowie młodzi – takich nam tu trzeba, niech im nie zabraknie miodu ani chleba!

 

            Czy już wiecie? – Izabela, sołtys Dalachowa –

            To dożynek naszych gminnych naczelna szefowa.

            Rządzi ludźmi i pszenicę na koronę zbiera,

            W międzyczasie już zdążyła skoczyć do fryzjera.

 

Tu sołtyska Iza dwoi się i troi, tam krawcowa dla niej nową kieckę kroi!

Ktoś z tłumu się żachnął: Oj, też mi sensacja – u Izy co tydzień jest nowa kreacja!

 

            A plotkarze zaraz inne robili przytyki

            I sołtysów oraz radnych wzięli na języki –

            Że jak słabo będą działać lub robić niewiele,

            Zawsze można ich wymienić na nowsze modele.

 

Gosia, Andrzej, Tadek, Aneta, Bogusia – baczcie, żeby Was nikt wymieniać nie musiał!

Bo wkrótce się kończy bieżąca kadencja, a po piętach już Wam depcze konkurencja!

 

            Przed witryną z cukierkami pani jedna taka

            Wychwalała pod niebiosa Andrzeja Pyziaka

            Za boisko i za szkołę, chodnik przy ulicy,

            Za pieniądze wyłożone na remont strażnicy.

 

Jak nie pamiętamy, to ona nam powie, jakie inwestycje zrobił w Dalachowie,

A jak zaśpiewamy piosenkę wesołą, na pewno oświetli Odcinek za szkołą.

 

            W poniedziałek obywatel jeden z Janinowa

            Chciał zamienić z naszym wójtem dosłownie trzy słowa.

            Wójt do niego: Może jutro, dziś boli mnie głowa,

            Bo mój umysł wciąż zaprząta ustawa śmieciowa.

 

Jak tu się uwolnić od wysypisk dzikich, no wreszcie Remondis dał nam pojemniki.

Dobrze, żeśmy najpierw odnieśli opłaty, resztę zmian możemy wprowadzać na raty.

 

            Inna pani była świadkiem, jak w pewną niedzielę

            Przyszli młodzi do proboszcza zaraz po kościele.

            Walą wprost do kancelarii – we drzwi łubu- dubu –

            Chcemy z księdzem porozmawiać o terminie ślubu.

 

Kawaler jak świeca, a panna jak wieża, proboszcz ich przepytał nie znali pacierza.

Pod nosem coś mruczą – jutro się nauczą, uciekli z pośpiechem przed księdzem Wojciechem.

 

            Jeden z panów się odezwał: Rację pani przyzna,

            Że ksiądz Wojciech to po prostu profesjonalista.

            Któż by inny tak potrafił tyle świętych treści,

            Do tego także świeckich w trzy kwadranse zmieścić?

 

Pięknie nam zaśpiewa, czasem się rozgniewa, ochrzci nasze dzieci i świeczkę zaświeci.

Przetrząśnie sumienie, czasem też kieszenie… A niech mu się darzy – dobrze gospodarzy!

 

            Raz na sumie stał pod chórem taki cwaniak, który

            Organistę chciał zagłuszyć melodią z komóry.

            Lecz niedługo mógł się cieszyć swymi wyczynami,

            Bo go proboszcz zgasił wzrokiem, a Andrzej basami.

 

Po całym kościele płyną tony czyste, mówią nam: fajnego macie organistę!

Niech w każdą sobotę porządny ma ubaw, mniej gra na pogrzebach, a więcej na ślubach.

 

            Ktoś powiedział: A mnie znowu dość często się zdarza

            Spotkać rano kościelnego w pobliżu cmentarza.

            Idę kiedyś, pytam grzecznie: „Co robisz Bogdanie?”

            „A szykuję parafiance ostatnie mieszkanie.”

 

Nie dla kościelnego progi i bariery, bo on aż do bólu potrafi być szczery.

Nim nas na ostatnią wędrówkę odprawi, może na dożynkach flaszeczkę postawi.

 

Tuż przy ladzie, gdzie sprzedawca zwykle towar waży

Dyskutanci rozprawiali o jedności w straży.

Nogi trochę ich bolały, bo wczoraj od rana

Odwiedzali Tadeusza, to znowu Juliana.

 

Naczelnik im mówi: Ja się w to nie mieszam, to nie moja sprawa – idźcie do prezesa.

Zaś prezes odpowie: W te sprawy nie wnikam, to nie moja działka tylko naczelnika.

 

            Od lat kilku w naszej gminie, a także parafii

            Młode pary rozwiązują problem demografii.

            Jak się nagle okazało tego roku w maju,

            Teraz mamy nowy problem – klęski urodzaju.

 

Skoro w Dalachowie brak miejsca w przedszkolu, gdzie mamy go szukać: w Łodzi czy w Opolu?

Panie dyrektorze, niech Pan nam pomoże – trzeba dogadać się z panią Elą w BOOS-ie!

 

            W Dalachowie po odpuście, gdy była zabawa,

            Ze skarbnikiem ktoś rozmawiał o prywatnych sprawach.

            Ten refleksją się podzielił przy kieliszku winka,

            Że najlepiej wziąć za żonę kobietę z Odcinka.

 

Skarbnik wie co mówi, bo zjeździł pół świata, kobiety z Odcinka – najlepsza lokata!

Zawsze uśmiechnięte i zadowolone, jeśli nie wierzycie, spójrzcie w naszą stronę.

 

            Tyle pletli przy okrzykach oraz śmiechu wtórze,

            Że nie sposób tego spisać na wołowej skórze.

            Lecz się Państwo nie gniewajcie – to tylko pierdoły,

            Usłyszane w Dalachowie w sklepie koło szkoły.

 

Choćby Was smażyli, choćby Was krajali, żebyście gdzieś tego nie rozpowiadali!

Ani pary z gęby, bo to tajemnica – huczy o tym dzisiaj cała okolica!