Pamięć, która po 85 latach połączyła Rudniki i Bannewitz. Uroczystość ku pamięci Adolfa Kałwaka i Elli Berger
8 sierpnia 2026 roku w Bannewitz i Possendorf w Niemczech odbyły się wyjątkowe uroczystości upamiętniające Adolfa Kałwaka – mieszkańca wsi Żurawie w Gminie Rudniki, zamordowanego przez Gestapo 12 sierpnia 1941 roku w Poisenwald – oraz Elli Berger, niemieckiej gospodyni, która podobnie jak Adolf padła ofiarą nazistowskiego terroru.
W uroczystościach uczestniczyła delegacja z Gminy Rudniki – Wójt Gminy Mariusz Stanek i Sekretarz Joanna Bryś, a także liczna grupa członków rodziny Adolfa Kałwaka. Ich obecność nadała temu wydarzeniu szczególnie osobisty i wzruszający charakter.
Był to dzień wyjątkowy i przejmujący – dzień, w którym po 85 latach pamięć o młodym mieszkańcu Żurawi powróciła w miejsce jego tragicznej śmierci.
Pamięć o Adolfie i Elli
Podczas uroczystości oddano hołd nie tylko Adolfowi Kałwakowi, ale również Elli Berger, w której gospodarstwie Adolf pracował jako robotnik przymusowy.
Historia obojga jest świadectwem tragicznych czasów, w których nazistowski aparat terroru ingerował w życie zwykłych ludzi, odbierając im wolność, godność, a ostatecznie także życie.
W wydarzeniu uczestniczyli również członkowie rodziny Elli Berger. Wspólna obecność rodzin polskiej i niemieckiej była niezwykle wymownym symbolem tego, że pamięć o ofiarach może dziś łączyć ludzi ponad granicami.
Wspólna pamięć Polaków i Niemców
W uroczystościach uczestniczyli także przedstawiciele niemieckich samorządów – Burmistrz Bannewitz Heiko Wersig oraz Burmistrz Rabenau Tomas Paul, a także przedstawiciele władz powiatu drezdeńskiego. Pod pomnikiem Adolfa Kałwaka złożono kwiaty i oddano hołd ofiarom nazistowskiego terroru.
Ważnym elementem tego dnia było również spotkanie z Matthiasem Schildbachem, regionalistą i badaczem historii, który przez dwa lata prowadził badania nad losami Adolfa Kałwaka i Elli Berger. Efektem jego pracy jest książka „In den Händen der Gestapo”, przywracająca pamięć o historii, która przez dziesięciolecia pozostawała niemal zapomniana.
Podczas spotkania przedstawiono materiały historyczne, fotografie oraz wyniki przeprowadzonych badań. Uczestnicy mogli bliżej poznać losy Adolfa Kałwaka – jego przyjazd do Niemiec, pracę przymusową, aresztowanie, a także tragiczne wydarzenia, które doprowadziły do jego śmierci w Poisenwald.
Dzień, którego nie zapomnimy
Dla przedstawicieli Gminy Rudniki oraz rodziny Adolfa Kałwaka był to dzień niezwykle wyjątkowy, wzruszający i przejmujący.
Wspólnie uczestniczyliśmy we wszystkich wydarzeniach tego dnia – od spotkań poświęconych historii Adolfa i Elli, poprzez uroczystości przy miejscu pamięci, aż po symboliczne pożegnanie naszego rodaka.
Jednym z najbardziej poruszających momentów było przywiezienie przez rodzinę ziemi z rodzinnego domu Adolfa Kałwaka w Żurawiach, która podczas uroczystości została złożona w miejscu jego kaźni w Poisenwald.
Był to niezwykle symboliczny gest. Po 85 latach Adolf Kałwak, brutalnie wyrwany ze swojej rodzinnej ziemi i pozbawiony możliwości powrotu do domu, mógł symbolicznie „wrócić do domu”. Ten moment miał dla rodziny szczególne znaczenie. Był wyrazem pamięci, miłości i szacunku dla człowieka, którego życie zostało przerwane, gdy miał zaledwie 22 lata. Po 85 latach Adolf Kałwak przestał być jedynie nazwiskiem zapisanym na kamieniu. Stał się ponownie człowiekiem – mieszkańcem wsi Żurawie, synem swojej ziemi, młodym człowiekiem, któremu odebrano życie i przyszłość.
Pamięć o Elli Berger przypomina nam natomiast, że historia wojny nie jest wyłącznie historią narodów i wielkich wydarzeń. To przede wszystkim historia konkretnych ludzi – ich wyborów, cierpienia, odwagi i człowieczeństwa.
To wyjątkowe spotkanie Polaków i Niemców pokazało, że można patrzeć na trudną przeszłość z szacunkiem i prawdą, a jednocześnie budować dobre relacje i wspólną przyszłość.
„Naród, który nie pamięta swojej historii, skazany jest na jej powtórne przeżycie.”
I właśnie dlatego warto pamiętać.
Galeria zdjęć